Szczerze nie mam pojęcia ile wypiłam ale na pewno dużo. Wiem że na samym początku wypiłam dwa kieliszki wódki co wywołało zdumione wyrazy twarzy tego no Henryka, Herberta, Hadziuka (ten z ,,Ranczo,,) He-e-Z-Ze... ZENON! Właśnie ten w peruce z lat 90 miał Zenon, a ten drugi to ten on miał Ludwik, Leon hmm... chwila już coś mi świta no tak JÓZEK! No to na twarzach Zenona i Józka malowało się wielkie zdziwienie ale potem też razem z czerwonowłosą Baśką wypili po dwa kieliszki. A teraz siedzimy w czwórkę przy stoliku i opowiadamy czego się najbardziej boimy. Zenon boi się Lorda Voldemorta, Józek boi się bułki tartej, Baśka boi się sama wszędzie chodzić, a ja boję się Buki z Muminków.
-Ej chodźcie ze mną siku bo samej się boję- powiedziała Basieńka. Wszyscy popatrzyli na nią współczującym wzrokiem, a Józio tak gwałtownie wstał z krzesła że prawie się przewrócił gdyby nie Zenon.
-Okey chodźmy. Już. Teraz- powiedział i czekał aż my wstaniemy. Przechodziliśmy przez salon i co tam się działo! Matt i Tadzik bili się mieczami świetlnymi, jakiś kolo latał po domu w stroju kaczki, Jul lała piwem Martina bo ten zabrał całą paczkę chrupek więc wnioskuję że JEJ zabrał i przez to się Jul wkurzyła, Pat grała w butelkę z ludkami, Nat tańczyła na stole (okey nie wnikam), a Zayn ją kamerował (WTF?!), Liam przemawiał do pijanego Nialla i Dominica którzy turlali się po podłodze, wzrokiem odnalazłam Meg która słuchała jakiegoś pana ubranego za Hot-Doga, a Han lizała się z jakimś koleszką, jeszcze inni grali w Monopol czyli robili wszystko czego dusza zapragnie. Weszliśmy na korytarz gdzie były drzwi do ubikacji dla gości wtedy ja stanęłam i zagrodziłam im przejście
-My we dwie damy sobie radę- powiedziałam i otworzyłam drzwi od ubikacji
-Nie nie dacie my pomożemy- powiedział Zenon
-No chyba cię pojebało- powiedziałam
-Nie nie pojebało mnie- odpowiedział. Popatrzałam na niego zdziwionym wzrokiem, a ten na mnie wzrokiem pedofila
-Chyba jednak damy!- krzyknęłam i wepchnęłam Baśkę do środka i zamknęłam drzwi na klucz
-Elżunia- powiedziała Baśka
-Do kogo ty teraz pierdolisz?- spytałam i wtedy też zrozumiałam że nie wiem jak ja mam na imię
-No do ciebie Elżuniu- powiedziała
-Ja mam na imię Elżunia?- spytałam
-Hmmm... tak- odpowiedziała mi Basia
-Oł. Okey no to co chcesz Basiu?- spytałam
-Ja mam na imię Basia? A nie przypadkiem Renata?- spytała
-Yyy... nie. Ty masz na imię Baśka- odpowiedziałam na oczywiste pytanie
-Aha to fajnie- odpowiedziała
-No to w końcu powiesz mi co miałaś mi powiedzieć?- spytałam już trochę zdenerwowana
-A tak! Już mi się nie chce siku- powiedziała, a ja podeszłam do szafki nad umywalką i zaczęłam w nią walić głową.
-Nie rób tak Elżuniu bo główka będzie cię boleć- powiedziała Baśka i odciągnęła mnie za włosy do tyłu
-Ał!!!- wrzasnęłam
-Ciiiii... bo nas kosmici wykryją- powiedziała szeptem. Ja tylko pokazałam kciuk w górę i na palcach podeszłam do drzwi lekko przekręciłam klucz i uchyliłam drzwi, które zaraz zostały z takim impetem otworzone że odrzuciło mnie do tyłu, a do łazienki wparował Zenon i Józek.
-Jak my się o was baliśmy- powiedział ten w peruce co chyba w cyrku pracował jako klaun. Ta ale mniejsza. Więc obie wyszłyśmy z ubikacji, a za nami Klaun i taki kolo w paski to chyba Marynarz jest.
-Dobra mniejsza idziemy się zabawić, a nie będziemy tu sterczeć!- krzyknęła Basia i dołączyliśmy się w wir imprezy.
*rano następnego dnia*
(moja bardzo skacowana perspektywa)
O MAMUSIU! JAK MNIE GŁOWA NAPIERDALA! Tak przy okazji to gdzie ja jestem? Albo nie wolę nie wiedzieć ponieważ ja zawsze budzę się w bardzo dziwnych miejscach. No ale trzeba zobaczyć gdzie się usnęło tym razem.Okey otwieram oczęta 1...2...3... OTWIERAM i co? I gunwo bo wszędzie jest żółto (?) przepraszam ale gdzie ja kurwa jestem (brzydko się wyrażając). Dobra mniejsza ogarniam teren i co wszędzie ŻÓŁTO. Dopiero po chwili skapłam się że na jednaj ze ścian (?) jest zasówak. Odpięłam go i co zobaczyłam? (coś dużo tu znaków zapytania)
Ogródek! Ale chwila to nie jest ogródek Han tylko nasz! Jak ja się tu znalazłam i to jeszcze (jak odkryłam) w namiocie? I gdzie reszta? Dobra Mandy mniej myśl więcej działaj czyli idziemy się napić i wziąć Aspirynę bo UMRĘ! Dobra weszłam już do salonu, który (o dziwo) nie był cały w bałaganie. Poszłam do kuchni, a tam na ,,wyspie,, kuchennej spał Harry przykryty no tak jakby fartuszkiem z kobiecą sylwetką w koronkowej bieliźnie! Właśnie miałam budzić Harry'ego gdy ...
(w tym samym czasie perspektywa skacowanej Domy)
O JA PIERDOLE! CO JA KURWA WCZORAJ ROBIŁAM (bardzo brzydko się wyrażając) DOBRA MNIEJSZA MUSZĘ ASPIRYNY TERAZ! Ale na początku muszę się zorjętować gdzie ja w ogóle do jasnej ciasnej jestem! No otworzyłam moje paczadełka i co widzę hmmm... a no tak ciemność aczkolwiek jest tu bardzo dużo miejsca! Przyjrzałam się bardziej i zgaduję że jestem w szafie! Tak na 100% jestem w szafie. Otworzyłam drzwiczki kiedy usłyszałam jak ktoś no tak jakby szepnął
-Ałłł...- szybko wyszłam z szafy żeby zobaczyć komu przypierniczyłam. Miałam wielka nadzieję że to będzie Mandy ale niestety był to Louis leżący na podłodze i trzymający się za głowę
-Oj przepraszam- wychrypiałam
-Spoko zdarza się- powiedział, a ja mu pomogłam wstać. Wtedy spostrzegłam też że nie jesteśmy w domu Han tylko naszym w pokoju gościnnym.
-Emm... wiesz gdzie reszta?- spytałam
-Nie wiem, nic nie pamiętam- powiedział
-Oł to może chodźmy do kuchni- powiedziałam
-Ależ to genialny pomysł- powiedział z wyczuwalnym sarkazmem. Nie pozostawałam dłużna
-Oj Louis co ci się źle spało na podłodze? A nie chwila dla ciebie to norma- odpyskowałam i zeszłam na dół, a za mną ten palant. Weszliśmy do kuchni, a tam Harry śpiący na ,,wyspie,, kuchennej okryty fartuszkiem z kobiecą sylwetką w bieliźnie, a jakby jeszcze tego było mało Mandy stała i patrzyła na niego wzrokiem mówiącym ,,Przepraszam ale kurwa niech ktoś mi wytłumaczy co tu się kurwa dzieje,,
-Yyy... Mandy co ty robisz?- spytałam
-Co? A nie nic- powiedziała i wyszczerzyła się
-On śpi?- spytał Lou
-Nie kurwa liże się z blatem- powiedziała szeptem Mandy
-Dobra mniejsza co ON robi ja chce Aspiryny T.E.R.A.Z- powiedziałam po czym sięgnęłam do apteczki i wzięłam jeszcze butelki z wodą i dałam każdemu
-A co z nim?- spytałam
-Hmm... STYLES WSTAWAJ MAMY PROSTOWNICĘ!!-zaczął krzyczeć Louis, a ja myślałam że mi zaraz głowa wybuchnie nosz przecież to nie działa tak od razu. Ale poskutkowało przynajmniej. Harry trochę się przestraszył i zleciał z tej ,,wysepki,, ale żyje. Też wypił Aspirynę. Kiedy nasza czwórka siedziała w salonie już w miarę przytomni spytałam:
-Ej przydałoby się dowiedzieć co my wczoraj robili co nie?- spytałam, a reszta mi przytaknęła
-No więc wszyscy łapiemy za telefony, aparaty a potem jeszcze sprawdzimy komputer bo mogę się założyć że i tam znajdą się jakieś wspaniałe zdjęcia- powiedziała Mandy
(z mojej perspektywy)
Dobra wszyscy mieli już telefony i oglądaliśmy zdjęcia. Ja oczywiście jako pierwsza zaczęłam komentować:
-Hmm... tańczę z Hot-Dogiem cza-cze, słitki z Tadzikiem, Domą, Jul, Pat, Li i Mattem, Harry razem z Louisem trzymają się za dupy i tańczą jakieś chińskie tańce, Ja i Dominic bawimy się w wróżki i inne mało znaczące zdjęcia. A u was?
-No to ja mam: Harry tańczy z Louisem, Mandy strasząca Louisa bułką tartą???? Yyy... Mandy porozmawiamy sobie na osobności. Dalej Harry wymieniający ślinę z jakąś wytapetowaną lalunią, Tadzik całujący dmuchaną lalkę, a potem ją gdzieś zabiera nie wnikam. Niall i Dominic skaczą wokół Liama i no chyba coś śpiewają i Pat jedzącą żelki oraz Nat która chce zabić Martina butem. Koniec.
-Ja mam jak biorę ślub z marchewką, Mandy i Dominic bawiący się w wróżki, Niall goni Pat która ma żelki, które próbuje jej wyrwać Jul oraz Liam patrzący na ich z politowaniem. I tak przy okazji HARRY EDWARD STYLES ZDRADZASZ MNIE!- krzyknął Louis
-Edward? Edward ze Zmierzchu? O EM DŻI zamień mnie w wampira!- krzyknęłam, a Marchewka przejechała sobie ręką po twarzy
-Mniejsza Harry co ty masz gadaj- powiedziała Doma
-No to ja mam zdjęcie Mandy tańczącą z Hot-Dogiem, Mandy z 2 innymi kolesiami, Nat tańcząca na stole? Aha okey. Emm... i jeszcze jak Zayn chce się bić z sąsiadem
-Co?!- spytaliśmy równo
-No tak mówię wam beka na całego- zaczął się śmieć, a my obejrzeliśmy zdjęcia Zayna i sąsiada i też zaczęliśmy tam turlać się ze śmiechu. Kiedy się ogarnęliśmy pobiegłam do pokoju wziąć laptopa, a Marchewka razem z pacanami ogląda zdjęcia na aparacie
-No i co jakieś nowe zdjęcia?- spytałam schodząc na dół
-Nie. Wszystkie te same tylko bardziej szczegółowe, a i jest jeszcze samojebka Zayna i tego sąsiada- odpowiedziała mi Doma
-Aha. No to co mam wpisać żebyście moje księżniczki kochane mi wyskoczyły?- spytałam
-Może wpisz One Direction News?- odpowiedziała zamyślona Marchewka. Wpisałam i weszłam w pierwszy lepszy link
-No to wpadliśmy!- powiedziałam z przejęciem- no bo jest tu baaaaaaarzdo dużo zdjęć i kilka filmików, zastanawiają się kim my jesteśmy, gdzie reszta naszego grona i ochrona. Zdjęcia przedstawiają nas jak kłócimy się z starszą panią która goni nas z laską, Harry i Marchewka tańczą


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz