Siedzimy właśnie w salonie i gramy w chińczyka (i oczywiście ja wygrywam). Daisy siedzi czy leży w włosach Harry'ego. Lou wpierdolił razem z Domcią wszystkie marchewki, a ja siedzę i wpieprzam słonecznik. Przez 2 godziny dowiedziałam się bardzo interesujących rzeczy jak to że Harry lubi chodzić nago i wielbi kotki, a Lou kocha gołębie które nazywa Keviny.
-Wygrałam!!- krzyknęłam i uniosłam ręce do góry
-Ale jak to?!- spytał Harry który zaraz po mnie był bardzo wciągnięty w grę
-To było pewne że wygra. Ona zawsze w to wygrywa, a ja nie znam zasad- podsumowała Marchewka
-Jak można nie znać zasad do chińczyka- spytał Lou z dziwnym wyrazem twarzy
-A widzisz można!!!- krzyknęłam i zaczęłam tańczyć taniec wygranej
-Oj Hazzuś nie martw się jeszcze z nią wygrasz- powiedział Louis i przytulił Harry'ego. Nagle (tak bardzo nie spodziewanie) do domu wkroczyła nasza zagubiona 6. Z tego co zobaczyłam Liam i Jul podtrzymywali Nialla, Nat niosła swoje szpilki w jednej ręce a drugą trzymała swoją głowę, Zayn i Pat podpierają się o siebie. Wszyscy poszliśmy do kuchni żeby nasza zagubiona szósta się ogarnęła. Jak już się napili wody i wzięli Aspirynę Niall poszedł chyba spać na kanapie, a Jul poszła za nim. Nat i Pat poszły do pokojów zapewne się przebrać i ogarnąć co się działo. Zayn siedział przygarbiony przy stole, a Liam stał koło nas z załamaną miną.
-Taa... wiecie co ja chyba idę na górę- powiedziałam i wyszłam z kuchni w salonie zobaczyłam śpiącego Nialla przykrytego kocem, a na fotelu usypiała Jul. Weszłam po schodach, a potem do pokoju i walnęłam się na moje kochane łoże, okryłam się moją sweet pościelą i no usnęłam...
(perspektywa Domy)
Mandy poszła do pokoju (jak zgaduje spać), Jul i Niall śpią w salonie, Pat i Nat poszły do pokojów, a ja, Louis, Harry, Liam i Zayn siedzimy w kuchni przy stole i też już padamy na twarze.
-To co się działo u was- spytała Liam, ponieważ Zayn już był w tak zwanej ,,krainie Morfeusza,, (tak szczerze to nawet nie wiem kto to ten Morfeusz jest)
-Wejdź na internet a wszystkiego się dowiesz. A tak przy okazji ja obudziłam się w szafie i przypierdoliłam Louisowi drzwiami, Mandy spała w namiocie, a Harry spał na ,,wyspie,, kuchennej- powiedziałam i zrobiła cudzysłów w powietrzu
-A przykryty był tym- powiedział Lou i wyciągnął fartuszek z widomym wzorem
-O LOL- powiedział Liam
-No to co oglądamy po raz drugi zdjęcia?- spytałam reszty
-Tak!!- krzyknęli że aż się Zayn obudził. I tak właśnie ja poszłam do salonu po laptopa prawie nie wywalając się na twarz. Wróciłam do kuchni i zaczęliśmy oglądać te supcio zdjęcia i filmy.
**********
Przepraszam że krótki ale następny postaram się dłuższy, a poza tym brak weny :C
Ale mam nadzieję że ten rozdział jakoś wam się spodoba.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz