sobota, 7 czerwca 2014

Rozdział 13

(perspektywa Jul)
  Siedzimy razem z Mandy, Mopem, Mopsem i Dropsem w parku dla psów. Oczywiście do parku wychodzimy okazjonalnie ale że chciałam pogadać o moich za kochanicach, więc jako pierwsza wyrwałam się żeby z nią iść. Faktem jest to że wszyscy się zdziwili bo żaden z tych psów nie był mój no ale sory. Ale nie tylko ja się zgłosiłam bo i zgłosił się Hazz (co chyba nie było zdziwieniem), no i kiedy Mandy wybrała mnie, a nie Stylesa to zostałam obrzucona morderczymi spojrzeniami pozostałych. Teraz jemy lody siedząc na ławce, a psy gdzieś tam latają. Tak więc czas zacząć rozmowę.
-Gramy w pytania. Ja zaczynam. Co czujesz do Hazzy?- wypaliłam 
-Okey. Spoko. Nic. Teraz ja. Co robił Niall w środę w twoim łóżku? 
-Spał. Ale na pewno nic nie czujesz? 
-Ta jasne spał. Tak nic do niego nie czuję. A ty co czujesz do Horana?
-Tak jasne nic. Weź wy tak razem słodko wyglądacie. Ja do Horana? ON MNIE NIE CHCE! 
-Ja i ta kupa? O  nie nie. I tak Horan cię chce, a ty go też chcesz. I niby kiedy ja z nim 'słodko' wygladałam? 
-Tak ty i 'ta kupa'. Horan mnie nie chce. Jak usnęłaś mu na ramieniu. Pat będzie nas chciała zeswatać prawda? 
-Horan cię chce. Kiedy ja mu usnęła ma ramieniu? I tak Patka-Swatka się tym zajmie więc nie bój się. 
-Horan mnie nie chce. Usnęłaś w limuzynie. Zabije Pat. 
-Horan cię chce i koniec kropka, kończymy temat bo i tak ja wygram. Wcale słodko z nim nie wyglądałam. Nie zdążysz zabić Pat bo Nat ją torturuje jeszcze za ten test. Kochasz Głodomora? 
-Tak słodko wyglądacie. Jaki test???? Tak
-TY POWIEDZIAŁAŚ TAAAAK!!!!!!
-Co nie nie nie nie zaplątałam się 
-AAAA kochasz Horana!!!!
-Nie kocham!!!!
-Kochasz!!!
-Nie!!!
-Tak!!!
-Nie!!!
-Tak!!!
-A ty kochasz Stylesa? 
-Tak!!! Co? Chwila. Nie!!
-AAA kochasz gooooooo!!!
-Nie!!!
-Tak!!!
-DOBRA STOP!!!- krzyknęła Mandy i ucichłyśmy po czym usiadłyśmy z powrotem bo z tych emocji skakałyśmy wokół ławki, a lody już roztapiały się na chodniku.
-To podoba ci się Loczek?- spytałam 
-Yyy... chyba nie. A tobie Horan?
-Trochę. Ale to i tak nie ważne bo on jest światowej klasy gwiazdą
(moja perspektywa)
  I właśnie tak w sekundę nasza kłótnia zamieniła się w dziwnie smutną rozmowę
-Ejj... to że nią jest nie znaczy że cię nie pokocha. A poza tym może i jestem głupia ale widzę jak Głodomor na ciebie patrzy, uśmiecha się jak ciebie widzi. No i nie można zapomnieć o tym że spaliście w jednym łóżku.
-Może masz rację?- powiedziała i na mnie spojrzała. W oczach miała łzy, bez namysłu przytuliłam ją. 
-Ej no skarbie nie rozklejaj się- powiedziałam i przeczesałam jej blond włosy
-Ale przyznaj się podoba ci się Loczek- powiedziała co mnie totalnie zbiło z tropu. Odsunęła się ode mnie po nieustającej ciszy i popatrzyła na mnie 
-No oczywiście że nie. Skąd ci to przyszło do głowy 
-Ja nie jestem głupia ale też jestem tak jak ty spostrzegawcza i widzę jak on na ciebie patrzy...
-No właśnie on na mnie, nie ja na niego- przerwałam jej 
-Ejjjj... rumienisz się!- krzyknęła 
-Nie prawda- zaprzeczyłam 
-Tak. On ci się podoba- powiedziała z szerokim uśmiechem i w ogóle nie było widać że płakała 
-Dobra chodźmy już- powiedziałam po czym zagwizdałam przywołując tym psiaki
-Idziemy do domu- powiedziałam do nich na co każdy tylko pomachał ogonem 
-Pewnie zmęczone- powiedziała Jul 
-Pewnie tak- powiedziałam i wzięłam 'Mamusię' pod ramię i ruszyłyśmy do domu 
(nadal moja perspektywa tylko już w domu)
  Ja, Lou, Li i Pat siedzimy u mnie w pokoju. W końcu trzeba wszytko ogarnąć i wymyślić plan. Z tego co wiem Nat, Zayn i Jul siedzą u niego w pokoju, a Marchewka, Loczek i Horan u niej. No tak każda z grup wymyśla plan gry. Tak wytoczyliśmy wojnę, ponieważ moja grupa chce żeby Jiall (Dżiall=Jul+Niall) byli razem, grupa Jul chce się zemścić na Pat, która jak wiadomo jest ze mną w grupie. A no i jest przecież trzecia grupa, która nie wie co się dzieje i będzie próbowała się dowiedzieć. 
-To jaki plan?- spytał Lou 
-Nie mam zielonego pojęcia- powiedziałam 
-Ej od środy mieliśmy czas aż do soboty czyli do dziś i nic nie mamy!- krzyknęła Pat
-Kto powiedział że nic nie mamy?- spytał Li. Popatrzyliśmy na niego i zobaczyliśmy zadziorny uśmiech 
-Masz?- spytałam 
-Oj tak- powiedział i zaczął nam go tłumaczyć.
(perspektywa Nat) 
  Siedzimy u Malika w pokoju i obmyślamy plan działania
-Wiecie mamy tak w sumie jakiegoś haka- powiedziała Jul 
-Jakiego?- spytał Zayn 
-A takiego że wy jesteście razem i tylko nasza trójka o tym wie- powiedziała z uśmieszkiem. Tak jestem z Malikiem od jakiś 24h. Spytał mnie kiedy oglądaliśmy Epokę lodowcową. I tak ogólnie to się zbliżyliśmy do siebie przez ten komisariat i przez 3 dni, które w szkole spędzałam praktycznie tylko z nim przez co Tadzik miał wąty że jest zaniedbany. Upsss... No i jakoś tak wyszło, że raz wyszliśmy sobie na spacerek zaczął padać deszcz, zaczęliśmy tańczyć (jako tako koślawo bo żadne z nas tańczyć nie umie czegoś takiego jak walc), a potem mnie pocałował. I no podobało mi się i teraz jestem z nim. Jestem jego drugą połową serca (tak powiedział). Szczerze? To się cieszę. W huj się cieszę. Naprawdę. Kocham go i żadna laska czy żaden facet tego nie zepsuje. 
-Nie będziemy naszego związku w to wplątywać- powiedziałam 
-Zgadzam się- powiedział mój skarb 
-Okey to jeśli mamy wojnę to muszę wykorzystać informacje, które mam od Amy- powiedziała z zamyśleniem 
-Co jakie informacje?- spytałam 
-MAM!!- krzyknęła Jul 
-Ale co?- spytałam. Oboje byliśmy nieco w szoku 
-Pułapkę na obydwie grupy
-Jeśli masz pułapkę to i plan- powiedziałam 
-A nasz plan to...
(perspektywa Domi) 
  -Dobra musimy od nich wyciągnąć te informacje- powiedziałam połykając kawałek pączka, który miałam w buzi
-A jak chcesz to zrobić?- spytał Niall jedząc pączka 
-Jeszcze nie wiem- powiedziałam 
-To może nic nie róbmy i czekajmy na ich ruchy- powiedział Harry 
-Tak i działajmy na spontana- powiedział Niall 
-No nie wiem- powiedziałam 
-No weź i tak prędzej czy później się o tym dowiemy więc lepiej teraz se pooglądać tą dramę- powiedział Harry 
-A jak będzie nasz ruch?- spytałam 
-To na spontana- powiedział Hazz 
-No.... 


**********
Okey widzę że was straciłam. Jednak. Przepraszam. Jestem do kitu blogerką. Wybaczcie mi. Może jeszcze wpadniecie zobaczyć co się tu u mnie dzieję. Choć wątpię. No zresztą to wasze życie możecie robić co chcecie. Ale mam nadzieję że jednak mnie nie zostawicie? :C Kasiu i Olu przepraszam. Wy pisałyście komy a ja was tak potraktowałam :C Wiem jestem podła. Ale może zmienicie zdanie i wpadniecie? Jeśli tak to wiedzcie że będę najszczęśliwsza na świecie :) Kocham was ♥

5 komentarzy:

  1. Po 1 wcale cię nie zostawiłyśmy tylko mi się net zacinął i zostałam bez blogów a Aleksandra pojechała na zieloną szkołę i wgl nie miała neta więc wiec że czytamy bloga cały czas XD

    OdpowiedzUsuń
  2. po 2 nie zostawię cię a jak będę miała materiał na bloga to założę i twojego polecę

    OdpowiedzUsuń
  3. po 3 Liam nie komętuje bo mu się D..Y ruszyć niechce

    OdpowiedzUsuń
  4. 1. Współczuje z tym netem xD Pozdrów Ole chyba że już wróciła xD
    2. Jak założysz to dawaj linka *.* (mam nadzieję że założysz wkrótce :D)
    3. Dlaczego Liam xD Dobra mniejsza xD Kocham i Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. a więc tak adres mam taki ,, tylko-ja-i-nikt-inny.blogspot.com ,, Liam już wrócił , nie nazywaj jej ,, Ola ,, bo się weźmie i obrazi, a Liam bo jak kiedyś się bawiłyśmy to dobierałyśmy się do chłopaków ale wg charakteru... ja miałam Zayn'a a Aleksandra Liam'a i tak już zostało więc wiesz jakby co to jam jest Zayn...xxx

    OdpowiedzUsuń