sobota, 25 stycznia 2014

Rozdział 1

(z mojej perspektywy)
  Właśnie siedziałyśmy w 5 w gabinecie naszej wychowawczyni Pani Elizabeth. Po jakże inteligentnej rozmowie w której uświadamiała nas (oczywiście bezskutecznie) że nie można uciekać z lekcji (my uciekłyśmy z W-F to znaczy prawie). A teraz mamy z nią układ ona nie powie razem z sprzątaczką o nas dyrkowi ale my za to mamy oprowadzić ,,5 gwiazdeczek,, czyli One Direction po naszej budzie. Po huja oni tutaj idą nie wiem ale czekamy na nich z jakieś pół drugiej lekcji czyli z jakieś około 25 min. Punktualni to oni nie są no ale co poradzić może im konie ze złotej karocy uciekły i muszą ich ochroniarze na barana nosić. Kiedy tak czekałyśmy Pat już wymyślała plan żeby zemścić się na woźnej która nas złapała (wiem bo widać jak się przeraźliwie uśmiecha), Viva pisała SMS-y zapewne z Tadzikiem (jako nasz informator) żeby opowiadał jak tam na W-F (on ma zwolnienie bo jak twierdzi nie może biegać), Jul patrzyła co minutę na zegarek żeby sprawdzić ile do przerwy żeby wybiec z tego zakichanego gabinetu i odświeżyć umysł na chociaż 5 min, Doma odrabiała pracę domową z matmy (co chyba nie było dobre z tym że jest w tym pokoju też Pani), a ja siedziałam i rozmyślałam nad nowym filmem o mrówkach jak zawładnęły zięmią. Ktoś zapukał do drzwi i do gabinetu wszedł taaaki duży facio, a za nim ,,5 kruszynek,,. Nawet ładni... ale wracając...
-Dzień Dobry- powiedzieli (co oni jacyś synchronizowani czy co?) 
-Witam jestem Elizabeth i będę waszą wychowawczynią jak już się dowiedzieliście będziecie w tej samej klasie. A to są moje ,,najlepsze uczennice,, które was oprowadzą- taa... my się bardzo dobrze uczymy ale pani wie że my to nienormalne jesteśmy
-Dobra chłopcy to ja idę nie pozabijajcie się tu- powiedział ten duży facio i wyszedł kiedy P.Elizabeth dała im plany lekcji i wyszli zapewne porozmawiać. Oni tak stali, a my nie wiedziałyśmy co powiedzieć więc no tak jakby Patka zaczęła myśleć na głos odrobinę za głośno
-I ROZPRUJEMY JEJ FLAKI!- Chłopcy zrobili przerażone miny, Jul patrzyła na nią wzrokiem ,,nie kompromituj nas,, a ja w 100% zgadzałam się z Pat
-A POTEM UPIECZEMY JĄ NA GRILLU!- to akurat ja krzyknęłam 
-A JA BĘDĘ SIEDZIAŁA KOŁO WAS I BĘDĘ WSUWAŁA SAŁATKĘ OWOCOWĄ- krzyknęła Domcia (która jest wegetarianką) odkładając zeszyt na bok 
-LUDZIE PRZECIEŻ ONA JEST TAKA STARA I ZGNIŁA JAK ,,ZGNIŁA PANNA MŁODA,,!- krzyknęła Nat chowając fona do kieszeni
-EJ SPOKÓJ BO SIĘ BIEDACY PRZESTRASZYLI!!- krzyknęła Jul, a my skończyłyśmy naszą rozmowę o torturowaniu woźnej (która nas złapała jak uciekałyśmy z W-F) 
-Okey jest już cicho jak żyje wiem że nie na długo więc się przedstawcie- powiedział Jul na jednym tchu 
-I po huja idziecie do szkoły?- dodałam swoje 5 groszy 
-I na ile tu zostajecie [w budzie]?- dodała Doma 
-I ile macie lat?- dopytała Nat 
-Dziewczyny dajcie im się przedstawić w końcu  nas nie znają ani my ich. Później może odpowiedzą na wasze jakże mądre pytania- powiedziała Jul z podkreśleniem na może
-No więc tak ja jestem Liam i mam 21 lat- powiedział wysoki brunet z lekkim zarostem 
-Ja Zayn i też mam 21 lat- powiedział Mulat i patrzył się na moją kochaną Nat
-E-e-e... nie patrz tak na nią bo ci gałki wyschną- powiedziałam i przytuliłam się do Nathalie i pokazałam język Mulatowi 
-Taa... ja jestem Louis i mam 22 lata- powiedział taki chłopczyna w bluzce w paski i kolorowych gaciach 
-Ja jestem Niall i też mam 21- powiedział taki se blondynek, (widać że farbowany ale huj) który jadł batona Marsa 
-A ja Harry i mam 19 lat- powiedział taki lokowaty z chustką na łbie 
-Przypominasz mi Araba tylko ci tej kiecki brakuje- powiedziałam i się uśmiechnęłam co odwzajemnił 
-Okey to ja nas przedstawie ja nazywam się Julie, ta różowa to Nathalie, niebieska Patty i te dwie która jedna jest głupsza od drugiej ta czerwona to Dominica, a fioletowa to Amanda- przedstawiła nas Jul 
-Ale chwila wy przypadkiem nie jesteście za starzy na szkołę??- spytała Pat 
-No tak jesteśmy ale nasz menadżer chce żebyśmy się podkształcili- powiedział Louis 
-Nie dziwię się- powiedziała pod nosem Doma 
-Okey to na ile zostajecie?- spytała Viva 
-A tego akurat nie wiemy- powiedział Zayn 
-Okey już skończyłyście przesłuchanie?- spytała równo z dzwonkiem Jul 
-TAK!- krzyknęłam i już chciałam wypróć na dwór na te nędzne 5 minut 
-STOP!!- krzyknęła Jul 
-Co?!- spytałam lekko podenerwowana 
-Nie opłaca nam się teraz iść pójdziemy jak zjemy lunch- powiedziała ta co już się spryndać chciała żeby tylko stąd wyjść no ale trzeba słuchać się ,,mamusi,, Więc poszliśmy prosto na MATMĘ najgorszy przedmiot w szkole, w życiu i po życiu. Ze wszystkich przedmiotów byłam dobra nawet z W-F ale matma to najgorsze co mogło się przytrafić każdemu człowiekowi. Czasami zastanawiam się czy nasz nauczyciel Pan Smith lubi ten przedmiot. No ale wracając... kiedy już wzięłyśmy nasze rzeczy z szafki pognałyśmy do klasy. Ja siedziałam z moim kochanym Pomidorkiem, Jul z Pat, a Nat razem z Tadzikiem gdzie wymieniali się ploteczkami. A nasze zajebiste gwiazdy do cholery nie wiedzieli co mają ze sobą zrobić więc Matt powiedział gdzie mają usiąść: Harry z Louisem, Liam z Niall'em, a Zayn usiadł z Markiem (totalnym dupkiem który był dla mnie jak brat). Viva z Tadzikiem siedzą za Markiem i teraz już Zaynem. Zadzwonił dzwonek wszyscy usiedli w swoich ławkach oczywiście dziewczyny pożerały ,,nowych,, wzrokiem ale chyba P. Elizabeth im powiedziała że jak się na nich rzucą to koza przez 3 tygodnie.
(nadal moja perspektywa, lunch)
Siedziałam pomiędzy Tadzikiem, a Mattem na przeciwko mnie siedziała Pat która siedziała pomiędzy Louisem, a Jul. Nie postrzeżenie podeszła do nas Hannah (dziewczyna imprezowiczka)...
-Hejooooo robię impre na chacie mam nadzieję że wy i wasi nowi koledzy (tu puściła mi oczko) też przyjdziecie- uśmiechnęła się 
-No jasne że przyjdziemy!- krzyknęła Viva- jak mogło by nas tam zabraknąć!
-Hah no ba, a wy idziecie?- spytała ,,5 gwiazdeczek,, 
-Jasne!- powiedzieli równo 
-Okey dzisiaj o 19 do białego rana- posłała nam buziaka i poszła
-No to co idziemy na imprezę i mamy plany na wieczór- powiedziałam i kończyłam jeść obiad 

**********
 No więc mamy 1 rozdział!! Od razu przepraszam ale dużo klnę więc to będzie odbijało się na opowiadaniu z góry sorry! Rozdział już zaczynam pisać więc pojawi się wkrótce! Hmmm... to chyba wszystko więc...

PROSZĘ O KOMY!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz