niedziela, 26 stycznia 2014

Rozdział 2

(z perspektywy Jul)
  Jesteśmy na lekcji historii na której siedzę z Marchewką. W moim zeszycie do histy gdzie mają być notatki (które są w książce) rysuję zieloną żyrafę z różową peruką, która rozmawia (ta żyrafa) z Pawianem Tadzikiem, który siedzi w gniazdku razem ze swoją rodziną kurczaków. Ja na historii jestem nieobecna ale na sprawdzian wkuwam na 5. Zastanawiam się też nad ,,5 gwiazdkami,, jak nazywa ich Mandy. Czy ładni? Zdecydowanie TAK! Czy mili? Na razie tak! Który ci się podoba? Niall! Chwila... co? No jakby się tak zastanowić to słodki, miły, ładny tylko że ON JEST ŚWIATOWEJ SŁAWY PIOSENKARZEM, a ja zwykłą dziewczyną która zajmuję się czwórką niedorozwiniętych dziewczyn w tym jednej która jest dzieckiem specjalnej troski i urodziła się tydzień przed terminem bo jak mówi ,,Ja byłam stworzona do wkurzania ludzi już w łonie matki jak głupio to brzmi taka prawda,, czyli już wiadomo że chodzi o Mandy. Spojrzałam przez ramię marchewki i co zobaczyłam? Pingwina jedzącego pomidora i mrówkę większą od pingwina, który jak przeczytałam nazywa się ,,Malwina chociaż jest chłopcem,, NIENORMALNA! O właśnie Pan gada co na prace domową więc kopnęłam krzesło Domy żeby też zapisała. Dzwonek ostatnia lekcja skończona to teraz idziemy do domciu. JEST! 
(z perspektywy Domy) 
Właśnie rysuję pingwina który je pomidora i większą od niego mrówkę która (lub który jak kto woli) nazywa się ,,Malwina chociaż jest chłopcem,, Tak ogólnie to myślami byłam daleko, a rozmyślałam o... imprezie. Hmm... ciekawe czy mam co założyć? A tam Daisy i Mop mi pomogą. Mop jest moim psiakiem, który jest moim mężem już kilka lat i jest dobrze i nie zamierzam się z nim na razie rozwodzić. Bo po co? Nie kłócimy się i nie zdradzamy. To znaczy ja go nie zdradzam ale jak się dowiem że on tak i to jeszcze z jakąś suką to przeprowadzam się do Mandy i nawet niech tymi oczami nie świeci bo i tak to na mnie nie działa. A tak przy okazji to zjadła bym marchewkę. Jul kopnęła moje krzesło, a ja się otrząsnęłam i zapisałam co jest na pracę domową i dzwonek. UWOLNIONA! 
(z perspektywy Pat)
Aaa nowa para się szykuje czyli Nat i Zayn widziałam jak na nią patrzył tylko oczywiście zazdrosna o wszystko Amy musiała to zniszczyć. No ale trzeba ich ten zeswatać, a do tego jestem potrzebna ja. Patka Swatka musi wziąć spawy w swoje rączki. Oczywiście nasz historyk pieprzy nie od rzeczy bo on o Grekach ja o prawdziwej miłości która się dopiero rodzi ale jeszcze rozkwitnie (co mnie tak zabrało na poezję LOL). Już myślałam że mu w ten ryj wykrzyczę żeby zamknął japę bo ja tu o realistycznych rzeczach myślę, a nie o tym że Matt dostanie 4 z histy ale powstrzymałam się z myślą o kozie. Poza tym gadał już pracę domową której nie zapisałam ale huj. Dzwonek nareszcie wzięłam Amy za rękę i wybiegłam z sali. NARESZCIE PIĄTUNIO!
(z perspektywy Nat)
Na historii też siedzę z Tadziem (tak ja na prawie wszystkich siedzę z nim)bo ploty same się nie rozpowiedzą. Tak jestem plotkarą i to straszną i z Tadzikiem który wszystkich podsłuchuje czasami nawet w toaletach (nawet damskich nie wiem jak ale okey) więc ploteczkami się wymieniamy. Dowiedziałam się że Jade, Alice i Ann szkolne dziunie idą do kozy za lizanie się na korytarzach z prawie każdym chłopakiem (nic nowego no oprócz kozy), dowiedziałam się również że dyrek spadł ze schodów na swój wielki zad. Ja mu powiedziałam że One Direction będzie na imprezie, a on mi uświadomił że wie bo tam siedział (ja wam obiecuję że jak zajdę w ciążę czy coś Tadzik dowie się pierwszy żebym raz ten jeden raz czymś go zadziwiła). A właśnie ten Pawian że z Zayn'em wyglądam słodko. Na co ja się zarumieniłam. NOSZ KURWA! Na szczęście nauczyciel dawał już pracę domową i koniec. DO DOMKU SZYKOWAĆ SIĘ NA IMPRĘ!


**********
Mamy rozdział 2 tak wiem że krótki ale muszę się rozkręcić. Ja już mam plany z tym opowiadaniem tak daleko że cho cho. Chciałam też ostrzec że mogą być w niektórych momentach opowiadania obraźliwe scenki dla Directioners więc ostrzegam sama jestem Directioner więc wiem. I Bardzo Proszę O Komentarze To Naprawdę Motywuje I Polecajcie Nw Znajomym Może Im Też Się Spodoba...

Proszę o komy...

sobota, 25 stycznia 2014

Rozdział 1

(z mojej perspektywy)
  Właśnie siedziałyśmy w 5 w gabinecie naszej wychowawczyni Pani Elizabeth. Po jakże inteligentnej rozmowie w której uświadamiała nas (oczywiście bezskutecznie) że nie można uciekać z lekcji (my uciekłyśmy z W-F to znaczy prawie). A teraz mamy z nią układ ona nie powie razem z sprzątaczką o nas dyrkowi ale my za to mamy oprowadzić ,,5 gwiazdeczek,, czyli One Direction po naszej budzie. Po huja oni tutaj idą nie wiem ale czekamy na nich z jakieś pół drugiej lekcji czyli z jakieś około 25 min. Punktualni to oni nie są no ale co poradzić może im konie ze złotej karocy uciekły i muszą ich ochroniarze na barana nosić. Kiedy tak czekałyśmy Pat już wymyślała plan żeby zemścić się na woźnej która nas złapała (wiem bo widać jak się przeraźliwie uśmiecha), Viva pisała SMS-y zapewne z Tadzikiem (jako nasz informator) żeby opowiadał jak tam na W-F (on ma zwolnienie bo jak twierdzi nie może biegać), Jul patrzyła co minutę na zegarek żeby sprawdzić ile do przerwy żeby wybiec z tego zakichanego gabinetu i odświeżyć umysł na chociaż 5 min, Doma odrabiała pracę domową z matmy (co chyba nie było dobre z tym że jest w tym pokoju też Pani), a ja siedziałam i rozmyślałam nad nowym filmem o mrówkach jak zawładnęły zięmią. Ktoś zapukał do drzwi i do gabinetu wszedł taaaki duży facio, a za nim ,,5 kruszynek,,. Nawet ładni... ale wracając...
-Dzień Dobry- powiedzieli (co oni jacyś synchronizowani czy co?) 
-Witam jestem Elizabeth i będę waszą wychowawczynią jak już się dowiedzieliście będziecie w tej samej klasie. A to są moje ,,najlepsze uczennice,, które was oprowadzą- taa... my się bardzo dobrze uczymy ale pani wie że my to nienormalne jesteśmy
-Dobra chłopcy to ja idę nie pozabijajcie się tu- powiedział ten duży facio i wyszedł kiedy P.Elizabeth dała im plany lekcji i wyszli zapewne porozmawiać. Oni tak stali, a my nie wiedziałyśmy co powiedzieć więc no tak jakby Patka zaczęła myśleć na głos odrobinę za głośno
-I ROZPRUJEMY JEJ FLAKI!- Chłopcy zrobili przerażone miny, Jul patrzyła na nią wzrokiem ,,nie kompromituj nas,, a ja w 100% zgadzałam się z Pat
-A POTEM UPIECZEMY JĄ NA GRILLU!- to akurat ja krzyknęłam 
-A JA BĘDĘ SIEDZIAŁA KOŁO WAS I BĘDĘ WSUWAŁA SAŁATKĘ OWOCOWĄ- krzyknęła Domcia (która jest wegetarianką) odkładając zeszyt na bok 
-LUDZIE PRZECIEŻ ONA JEST TAKA STARA I ZGNIŁA JAK ,,ZGNIŁA PANNA MŁODA,,!- krzyknęła Nat chowając fona do kieszeni
-EJ SPOKÓJ BO SIĘ BIEDACY PRZESTRASZYLI!!- krzyknęła Jul, a my skończyłyśmy naszą rozmowę o torturowaniu woźnej (która nas złapała jak uciekałyśmy z W-F) 
-Okey jest już cicho jak żyje wiem że nie na długo więc się przedstawcie- powiedział Jul na jednym tchu 
-I po huja idziecie do szkoły?- dodałam swoje 5 groszy 
-I na ile tu zostajecie [w budzie]?- dodała Doma 
-I ile macie lat?- dopytała Nat 
-Dziewczyny dajcie im się przedstawić w końcu  nas nie znają ani my ich. Później może odpowiedzą na wasze jakże mądre pytania- powiedziała Jul z podkreśleniem na może
-No więc tak ja jestem Liam i mam 21 lat- powiedział wysoki brunet z lekkim zarostem 
-Ja Zayn i też mam 21 lat- powiedział Mulat i patrzył się na moją kochaną Nat
-E-e-e... nie patrz tak na nią bo ci gałki wyschną- powiedziałam i przytuliłam się do Nathalie i pokazałam język Mulatowi 
-Taa... ja jestem Louis i mam 22 lata- powiedział taki chłopczyna w bluzce w paski i kolorowych gaciach 
-Ja jestem Niall i też mam 21- powiedział taki se blondynek, (widać że farbowany ale huj) który jadł batona Marsa 
-A ja Harry i mam 19 lat- powiedział taki lokowaty z chustką na łbie 
-Przypominasz mi Araba tylko ci tej kiecki brakuje- powiedziałam i się uśmiechnęłam co odwzajemnił 
-Okey to ja nas przedstawie ja nazywam się Julie, ta różowa to Nathalie, niebieska Patty i te dwie która jedna jest głupsza od drugiej ta czerwona to Dominica, a fioletowa to Amanda- przedstawiła nas Jul 
-Ale chwila wy przypadkiem nie jesteście za starzy na szkołę??- spytała Pat 
-No tak jesteśmy ale nasz menadżer chce żebyśmy się podkształcili- powiedział Louis 
-Nie dziwię się- powiedziała pod nosem Doma 
-Okey to na ile zostajecie?- spytała Viva 
-A tego akurat nie wiemy- powiedział Zayn 
-Okey już skończyłyście przesłuchanie?- spytała równo z dzwonkiem Jul 
-TAK!- krzyknęłam i już chciałam wypróć na dwór na te nędzne 5 minut 
-STOP!!- krzyknęła Jul 
-Co?!- spytałam lekko podenerwowana 
-Nie opłaca nam się teraz iść pójdziemy jak zjemy lunch- powiedziała ta co już się spryndać chciała żeby tylko stąd wyjść no ale trzeba słuchać się ,,mamusi,, Więc poszliśmy prosto na MATMĘ najgorszy przedmiot w szkole, w życiu i po życiu. Ze wszystkich przedmiotów byłam dobra nawet z W-F ale matma to najgorsze co mogło się przytrafić każdemu człowiekowi. Czasami zastanawiam się czy nasz nauczyciel Pan Smith lubi ten przedmiot. No ale wracając... kiedy już wzięłyśmy nasze rzeczy z szafki pognałyśmy do klasy. Ja siedziałam z moim kochanym Pomidorkiem, Jul z Pat, a Nat razem z Tadzikiem gdzie wymieniali się ploteczkami. A nasze zajebiste gwiazdy do cholery nie wiedzieli co mają ze sobą zrobić więc Matt powiedział gdzie mają usiąść: Harry z Louisem, Liam z Niall'em, a Zayn usiadł z Markiem (totalnym dupkiem który był dla mnie jak brat). Viva z Tadzikiem siedzą za Markiem i teraz już Zaynem. Zadzwonił dzwonek wszyscy usiedli w swoich ławkach oczywiście dziewczyny pożerały ,,nowych,, wzrokiem ale chyba P. Elizabeth im powiedziała że jak się na nich rzucą to koza przez 3 tygodnie.
(nadal moja perspektywa, lunch)
Siedziałam pomiędzy Tadzikiem, a Mattem na przeciwko mnie siedziała Pat która siedziała pomiędzy Louisem, a Jul. Nie postrzeżenie podeszła do nas Hannah (dziewczyna imprezowiczka)...
-Hejooooo robię impre na chacie mam nadzieję że wy i wasi nowi koledzy (tu puściła mi oczko) też przyjdziecie- uśmiechnęła się 
-No jasne że przyjdziemy!- krzyknęła Viva- jak mogło by nas tam zabraknąć!
-Hah no ba, a wy idziecie?- spytała ,,5 gwiazdeczek,, 
-Jasne!- powiedzieli równo 
-Okey dzisiaj o 19 do białego rana- posłała nam buziaka i poszła
-No to co idziemy na imprezę i mamy plany na wieczór- powiedziałam i kończyłam jeść obiad 

**********
 No więc mamy 1 rozdział!! Od razu przepraszam ale dużo klnę więc to będzie odbijało się na opowiadaniu z góry sorry! Rozdział już zaczynam pisać więc pojawi się wkrótce! Hmmm... to chyba wszystko więc...

PROSZĘ O KOMY!!!

piątek, 24 stycznia 2014

Bohaterowie


      

Amanda (Mandy, Amy) Monica Hughes (19 lat)

,,Stwierdzam że widzę Teletubisia Tinki Winki jeżdżącego na różowym jednorożcu aczkolwiek zastanawiam się czy to przypadkiem nie jest jednak Pat. Hmmm... tak to jednak Pat jedząca całą tabliczkę czekolady. Chwila nie podzieliła się, a to szuja niedorobiona!!,,

















Dominica (Doma, Pomidorek, Marchewka) Eva White (19 lat)

,,Kocham wiewiórki one są takie sweet kij z tym że raz moja Daisy ugryzła Mandy to ona mogła uwarzać. Moja Daisy jest najważniejsza na świecie nawet ważniejsza od Mandy i koniec. Nigdy jej nie oddam!!,,

Nathalie (Nat, Viva, Nelly) Camila Jenkins (19 lat)

,,O rany ale ja urocza jestem w tych włoskach. Chwila co mówiłeś kurczaczku że ślicznie wyglądam? Oj wiem nie przesadzaj. Czemu przestałeś gadać? Dalej komentuj jak wyglądam to przejdzie do historii! Nie no co ja pieprze ja nawet ładna nie jestem, a co dopiero śliczna i ta grzywka nie chce mi się ułożyć!!,, 


 Patty (Pat, Żaróweczka, Tina) Martina Hunt (19 lat)

,,Gdzie kakao, nie ma kakaa? Kogo mam zabić? KTO NIE KUPIŁ MI KAKAA??!! No nie ja się załamie. Tadzik to ty mi wziąłeś kakao? O ty Pawianie już nie żyjesz!!,,


Julie (Jul, Mama) Lucy Harrison (19 lat)

,,Jezu z jakimi ja debilkami żyje. Nat weź tego ptaka wsadź do klatki! Dziewczyny co wy zrobiłyście z kuchnią? Weźcie idźcie oglądać Kucyki Pony, a nie będziecie mi tu syf robić,,


 

Harry Edward Styles (20 lat)


 Louis William Tomlinson (22 lata)


Niall James Horan (21 lat)


Liam James Payne (21 lat)


Zayn Javadd Malik (21 lat)